poniedziałek, 2 września 2013

Szal, szal, szal...


Po kolejnym pruciu bawełny i zrobieniu kolejnego, bardzo dużego kawałka, który okazał się za wąski o kilkanascie oczek, dałam sobie z nią spokój.
Schowałam nie tak głęboko wcale, więc jak tylko przyjdzie wiosna, to po nią sięgnę.
Wytargałam za to z szafy starą wełnę, kupioną na początku włóczkomaniactwa - shetland Yarn Art.
Narzuciłam ileśtam oczek i zrobiłam prostokąt.  Okazał się za duży na plecy swetra a za mały na obwód... ale nie prułam, zaczęłam kombinować i pewnie wkrótce zobaczycie, co z tych kombinacji wyniknie.

A na razie szal.
Jeden z wielu, które juz były, kolejny z cieniutkiego moherku Dropsa, druty 4mm.
Robiłam go rekordowo długo, bo od kwietnia, a skończyłam tydzień temu.
Mam już chyba dosyć tego wzoru, podczas robienia po raz n-ty tego szala czułam się jak fabryka.
Kiedys pewnie zrobię powtórkę, bo nie mam tego szala w wersji dla siebie... ale na pewno nie będzie to szybko.
I fotki:




A to moje dziecię u progu 5 klasy:)


Rośnie tak szybko... w mojej głowie to wciąż chłopczyk a nie chłopiec... Ale chyba wszystkie mamy tak mają, prawda?

34 komentarze:

  1. Piękny i delikatny, po prostu ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szal jest boski, jak zwykle :)) A Kawaler- no cóż, nim się obejrzysz, będzie szedł do liceum, zobaczysz :) Tylko my zostaniemy piękne i młode :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, no wiem, gadamy sobie czasem, że za 10 lat się pewnie wyprowadzi... na razie nie chce jeszcze, ale czas leci nieubłaganie:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja też, prosty i efektowny... ale chwilowo mam go po kokardę:)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. Wspaniały!
    Cudowny w każdym detalu :-) Zachwycający.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo za miłe słowa:)

      Usuń
  5. Cudowny szal, prucia współczuję, a syn już wygląda na prawie dorosłego kawalera i taki elegancki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko, trudno uwierzyć, że ma 11 lat, prawda? :)

      Usuń
  6. Szal jest wspaniały! Ta biel! Ciekawa jestem, co też wyniknie z Twojego kombinowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biel nie jest aż tak biała, tylko wyjątkowo słonecznie było w tym dniu i tak wyszło. Na zdjęciach z węzłem widać, że ta biel to taka śmietanka raczej.
      A kombinuje nadal, wczoraj znów musiałam spruć odrobinę (1 dzień pracy), ale praca posuwa się do przodu:)

      Usuń
  7. Kawaler bardzo elegancki, zwraca uwagę. Szal świetny - a na to co się szykuje czekam, czekam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze troszkę, do jutra skończę plecy, do soboty planuję skończyć przody a potem rękawy, więc za jakieś 2 tygodnie powinnam skończyć. Niestety czasu nie mam tyle, ile bym chciała...

      Usuń
  8. Cudowny szal.
    Mój ulubiony wzór, ale faktycznie, jeśli robiłaś go kilka razy masz prawo być nim znużona.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, już kilkanaście chyba...
      Pozdrówki:*

      Usuń
  9. Szal piękny ale ten naszyjnik dziwnie znajomy.........;-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też taki sobie sprawię ;-) szal może ale naszyjnik z całą pewnością.

      Usuń
    2. Ja dostałam w prezencie od męża, sprowadzony z Nowej Zelandii z firmy jubilerskiej, która robiła biżuterię do filmu, z certyfikatami autentyczności i innymi bajerami.

      A ostatnio po "Hobbicie" chciałam kupić broszkę Galadrieli i już nigdzie nie ma... jak mija boom na film, to wycofują gadżety:(

      Usuń
  10. Szal lekki jak mgiełka, bardzo ładnie prezentuje się.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa co powstanie. Szal przepiękny. Mgiełka.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. nie jest zle...ja wlasnie wracam do swojego by skonczyc a przelezał od tamtej zimy w szafie...twoj szal piekny....tez taki chce wiec zdopingowałas mnie i juz sie biore za robbotke...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowny blog. Piękne prace. Naprawdę jest na czym oko zawiesić, a porady "włosomaniaczne " przeczytam jeszcze raz. Muszą mi się utrwalić w głowie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudo, też mam już włóczkę na coś tak cieniutkiego i lekkiego, ale kiedy ja to zrobię ? Zapraszam do mnie po wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń