Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kordonek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kordonek. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 kwietnia 2013

Julka

Witajcie poświątecznie:)
Przyznać się proszę, ile zająców ze śniegu ulepiłyście?
Żarty żartami, ale nie było mi wesoło, gdy okazało się, że cała moja miejscowość została pozbawiona prądu w Wielkanocą Niedzielę. Dobrze, że awaria została naprawiona, ale wiem, że w wielu miejscach Polski było gorzej.
A teraz - za oknem znów sypie.

Chcę Wam dziś pokazać moją ostatnią serwetkę - najulubieńszą.
Nici tym razem cieńsze, bo kordonek maxi, druty też cieńsze - 2mm:) Serwetka wyszła delikatna, koronkowa i podbiła moje serce:)
Same zobaczcie:)


Wzór jest w języku duńskim - TU
Już myślałam, że będę się musiała przedzierać przez niezrozumiały opis, ale na szczęście jedna dobra dusza zamieściła opis angielski TU
Gdybyście chciały zrobić tę serwetkę z tego właśnie opisu, zwróćcie uwagę na błąd - gdy zaczyna się wzór między listkami, trzeba zrobić narzut. Podczas pracy łatwo zlokalizować to miejsce.
Niniejszym ogłaszam koniec epopei serwetkowej. Kolejne kordonkowe wytwory - za jakiś czas:)

czwartek, 28 marca 2013

Spirale model D

Tak dziwnie nazywa się wzór do tej serwetki.
Dla mnie jest zakręcona i tyle:)

Miałam jeszcze grubsze nici na stanie i postanowiłam je wykończyć, to była Aria z Ariadny i druty 3mm.
Nie spodziewałam się, że serwetka wyjdzie taka duża! Do koszyczka więc nie bardzo, ale na stolik już tak:) Powędrowała do mojego brata i jego narzeczonej:)





To już przedostatnia z cyklu serwetek.
Teraz na drutach mam rzecz wielkogabarytową a muszę się spieszyć z ukończeniem. Zostały mi 2 dni. :)


wtorek, 26 marca 2013

Z listkami

Jeszcze nie dość serwetek:)
Przedstawiam nową - listkową z kursu od Lacrimy:)




Na kursie strasznie mi się spodobała, a teraz mam już swoją własną... A nie, już nie mam, bo zawiozłam w ten weekend serwetki do rodzinki. Teraz wszyscy będziemy mieć ładne koszyczki, bo dla mnie została serwetka z konwaliami:) Jednak robienie tych serwetek sprawia mi ogromną radość i cieszę się, że będą też mogły cieszyć innych:)
Listkowa zrobiona znów z kordonka Kaja na drutach 2,5mm. 

A za oknem piękne słońce... i zbliża się odwilż, więc raczej po Świętach już na nartach nie uda się pojeździć... Ale radochę miałam w tym sezonie nieziemską, bo i Zieleniec, i Kamieńsk, Harrachov, górka na Szczęśliwicach i teraz jeszcze stok Telegraf w Kielcach:) I jestem z siebie dumna, bo ten ostatni okazał się najbardziej wymagający, ale dałam radę:)))

piątek, 22 marca 2013

Mała, kwiatkowa

 Chcecie jeszcze? Proszę bardzo:)

Po trudnym konwaliowym projekcie przyszedł czas na mniejsze formy:)
Na rav znalazłam fajny wzorek, do tego darmowy:) I szybciutko zrobiłam:)





Wzorek: Little Flower Doily
Druty: 2,5mm
Kordonek: Kaja Ariadny

Poza tym Święta za pasem, padający za oknem śnieg mi nie przeszkadza, bo jutro mam zamiar szusować na nartach, a tak w ogóle to planuję już majówkę:) I zapowiada się naprawdę świetnie:) I już się na nią cieszę. Do tego czasu ta wiosna już chyba przyjdzie, co?

czwartek, 21 marca 2013

Konwaliowa, wiosenna

Myślałyście, że to już koniec?
Nienienie, moje drogie, jak ja wpadnę w coś, to na amen:) Nie robię nigdy nic połowicznie, angażuję się zawsze całym sercem:) Więc jeszcze trochę Was pomęczę serwetkami:)

A konwalie uwielbiam! Moja babcia hodowała je w ogródku, zawsze ich wyczekiwałam i upajałam się ich zapachem... Gdy więc zobaczyłam tę serwetkę u Lacrimy, wiedziałam, że muszę taką zrobić:)





Brzeg musiałam robić dwa razy, bo za pierwszym razem wyszedł mi zbyt wąski i serwetki nie dało się prawidłowo naciągnąć.  Z szydełkiem mi jakoś nie po drodze:(
Z dotychczasowych serwetek ta jest najbardziej pracochłonna, ale warta poświęcenia chwilki czasu i uwagi. Z efektu jestem bardzo zadowolona:) Na pewno jeszcze taką zrobię, tylko następnym razem wezmę albo cieńszą nić, albo grubsze druty.
Wzór: od Lacrimy
Kordonek Kaja
Druty 2,5mm.

No i po sobocie już pozwalam wiośnie przyjść:)
Ja wiem, że 12 lat temu, gdy brałam ślub w Lany Poniedziałek, to padał śnieg (16 kwietnia), ale to był epizod, bo poprzedni weekend był ciepły i słoneczny. Mimo uwielbienia dla zimy (tak, to te narty), nie wyobrażam sobie, żeby zamiast polewania wodą, na podwórku dzieciaki urządziły bitwę na śnieżki:)

wtorek, 19 marca 2013

Kffiatecek


Poszłam za serwetkowym ciosem.
Kolejna była serwetka z kffiatkiem. Słodka, malutka, szybkorobiąca się:)
Jedno popołudnie z Dexterem i jest:)




Kffiateckowe maleństwo robiłam też z Kaji, ale tym razem na drutach 2,5mm.
Wzór miałam druknięty, ale zabijcie - nie potrafię odnaleźć źródła. Jak znacie - rzućcie linkiem:)

Edit: Anle znalazła wzór, nazywa się Nefryt i jest u Lacrimy:)
Dzięki, Aniu:)

poniedziałek, 18 marca 2013

Małgośka

Kiedy rok temu zrobiłam swoją pierwszą serwetę, zaczęłam zbierać wzory tychże.
Wpadłam jednym słowem.
Tyle, że projektów pchała się na druty cała masa a jakoś okazji nie było.
No to teraz okazja jest - zbliża się Wielkanoc:) I coś do koszyczka by się przydało.
Wyciągnęłam więc moje wydruki wzorów i sie zaczęło.

Na pierwszy rzut poszła "Małgośka". Bo po polsku, krótki, łatwy i świetnie rozrysowany wzór:)



Tak naprawdę dopiero po skończeniu serii 6 serwetek zblokowałam je i mogłam podziwiać. Ta po zrobieniu wydawała mi się bardzo mała... Więc wzięłam się za kolejną i potem jeszcze inną....

Przy okazji wyszło na jaw, że jestem zwyczajny tłuk, jeśli chodzi o rozpoczynanie takowej robótki. Cienkie patyczki się plączą, przekładają i z pięknych obrazkowych instrukcji nie wychodzi nic. Opracowałam więc swój sposób zaczynania serwetek.
A mianowicie - robię na szydełku łańcuszek, potem z niego nabieram potrzebą ilość oczek i przerabiam już właściwą nitką pierwszy rządek, zamykam w kółko i dalej robię wg wzoru. Potem na koniec przeplatam początek nitki przez oczka pierwszego rzędu, wypruwam szydełkowy łańcuszek i zaciągam nitkę. Efekt widać na zdjęciu:)
"Małgośkę" robiłam z kordonka "Kaja" Ariadny na drutach 2mm. 
Wzór tu: Margarethe
i po polsku: TU

Napinanie serwetek nie wyszło mi jednak na dobre. Znów popsuł mi się kręgosłup:(((

wtorek, 11 grudnia 2012

Kordonek Aria i inne takie

Właśnie się zorientowałam, ile to włoczek mam do opisania! prawie rok chyba nie pisałam nic a z nowych niteczek przecież sporo robiłam.

No to krótko - Kordonek Aria, z którego robiłam serwetki.


Kordonek jest dość twardy, jak na bawełnę przystało, nitka jest raczej gruba, z połyskiem. Pięknie trzyma kształt, nie rozkręca się w trakcie roboty, nie rozdwaja. W szpulce jest aż 425 metrów - jest wydajny i cena jest też ok. A kolor biały to najbielsza biel, jaką znalazłam wśród wielu kordonków.
Polecam zwłaszcza na grube (jak na serwetki) druty, tak od 3,5 mm.

A inne takie z tytułu, to nie inne takie włóczki, ale inne takie pola moich zainteresowań.
Zaczęło się od włosów, moje były zniszczone i zastanawiałam się, jak by tu polepszyć ich stan.
Trafiłam na bloga Anwen i wpadłam. Teraz w lodówce stoją sobie różne olejki, keratyna hydrolizowana i jedwab hydrolizowany, w łazience mleczko pszczele, gliceryna, stężony aloes, d-panthenol i maaasa odżywek i maseczek.  Staram się często olejować włosy a jeśli nie mam na to czasu, to dodaję solidną porcję oleju (wczoraj arganowy) do maski. Poprawa stanu włosów jest widoczna, błyszczą się, są miękkie i szybciej rosną. Prawdziwą kopalnią wiedzy o pielęgnacji włosów i kosmetykach jest forum Wizazu.

Po włosomaniactwie przyszła kolej na inne aspekty pielęgnacji. Miałam dość mojej problematycznej cery i postanowiłam poszukać sposobów na jej ratowanie bez wydawania fortuny u kosmetyczki. Do tego kocham kosmetyki kolorowe i makijaż jest dla mnie czymś niezbędnym.
Po sznurkach trafiłam na blogi osób, które mają ogromną wiedzę na temat pielęgnacji cery problemowej. Szybko też dotarłam do bloga Arsenic, i wpadłam (po raz kolejny). Ta dziewczyna ma ogromną wiedzę i chętnie sie nią dzieli. Bloga przeczytałam od początku i często do niego wracam.
Dzięki Arsenic w łazience na półkach stoją kremy, ktore sama sobie zrobiłam (więc wiem co w nich jest i jak działa), odstawiłam toniki na rzecz hydrolatów, a cienie do powiek już mnie nie uczulają, bo przestawiłam się na pigmenty mineralne. Moja cera nigdy jeszcze nie wyglądała tak dobrze. Zmarszczki są mniejsze, blizny i przebarwienia też i mniej przykrych niespodzianek się pojawia:) Dużo mniej:)
Wczoraj pierwszy raz zrobiłam sobie maseczkę enzymatyczną i już wiem, że więcej nie będe skóry twarzy katować peelengami mechanicznymi. Na noc dołożyłam do tego samorobione dwufazowe serum nawilżające, dziś rano miałam efekt WOW.  I po prostu musiałam się tym z Wami podzielić.

Zwracamy uwagę na to, co jemy, czytamy składy na opakowaniach żywności a cera?
Dziewczyny - czytajcie składy kosmetyków, w necie jest masę miejsc, w których wyjaśnione są zawiłe nazwy składników - nie dajcie sobie szkodzić i oszukiwać się przez wielkie koncerny drogeryjne.
Najlepsze dla nas jest to, co proste, naturalne i bez szkodliwej chemii.

Nie będę zakładać nowego bloga kosmetycznego, i tak zarosly kurzem moje pozostałe.
Jeśli będziecie zainteresowane, czasem tu coś skrobnę w temacie pielęgnacji.

A za oknem - śnieży:)


Dziś idę na łyżwy (jeśli serwis wyrobi się z ostrzeniem) a w weekend pierwszy rozruch narciarski na Górce Szczęśliwickiej:)
Miłego dnia!


środa, 13 czerwca 2012

Spiralka

Oglądaliście wczorajszy mecz? Ależ emocje! Brawo dla Polaków, oby zawsze tak grali!:)))
Nawet nie dało się zbytnio robić na drutach, akurat mam robótkę z wzorem i liczenie oczek nie wchodziło w grę.:)))

Żeby nie zanudzać ciągle tym samym wzorem - dziś nowość:)
W serwetkach zakochałam się już dawno temu, ale jakoś nie miałam odwagi się za nie zabrać... No ale raz kozie śmierć.
Po jednej bardzo monotonnej robótce, do tego liczącej setki oczek, chciałam zrobić coś szybkiego i efektownego, tak dla odreagowania. Kupiłam więc kordonek (na których się kompletnie nie znam, no i zaczęłam.
Zaczęłam, to dużo powiedziane, bez pomocy Anle, nic by z tego nie wyszło. Jednak dzięki jej wielkiej cierpliwości doprowadziłam robótkę do końca. Aniu, bardzo serdecznie Ci dziękuję!






Na zdjęciu widać, że kordonek jest lekko połyskujący, pięknie odbija światło:)
Robótka miała być szybka a zajęła mi 4 dni! I miała to być mała serwetka, a wyszła serweta na 60 cm średnicy!
Jednak jestem z siebie dumna i na pewno nie będzie to moja ostatnia serweta.
Serwetę zrobiłam na drutach 2,5mm z kordonka Aria, zużyłam może 2/3 motka.
Wzór jest darmowy, dostępny TU.
We wzorze brakuje dwóch rzędów, nie są opisane, więc nie wiedziałam, czy to pomyłka, czy też trzeba je zrobić na prawo. Zwyczajnie je ominęłam.
A teraz lecę poprawić kolory, bo znów coś z linkami jest nie tak i nie wiem, czy są widoczne.