Żeby Was nie zanudzić, że tylko szale i szale w kółko (szykują się do prezentacji dwa kolejne) dziś pokazuję skarpetki.
Zrobione dla mojego dziecka, które snuło się za mną i jęczało... mamo, zrób mi skarpetki do spania, takie cieplutkie... no zróóóóób.
No więc rzutem na taśmę przed długim wyjazdem zrobiłam. Akurat miałam pod ręką fajną włóczkę skarpetkową Sportivo. Dostałam ją od mojej Doro:*, z jeszcze drugim motkiem, w zamian za fioletowe skarpetki. Robiłam je dla siebie, ale spojrzenie a'la kot ze Shreka i tekst, że ona sobie w życiu takich nie zrobi, zrobiły swoje:)
Sportivo lubię, z drugiego motka będą skarpetki dla mnie:) Kiedyś:)))
No to czas na fotki:)
Smyk w trakcie robótki przymierzał i się zachwycał. Że fajne, ciepłe i w ogóle.
Po czym pojechał do Klary - swojej babci, i dostał do spania mięciutkie skarpetki sklepowe, takie z fafroclami. Niestety, tym razem rękodzieło przegrało z komercją:(
Skarpetki robiłam metodą skróconych rzędów, świetnie opisaną przez Justynę.
Druty 2,75 mm, na skarpetki w rozmiarze 38, ale bardzo wąską stópkę zużyłam 3/4 motka.
A jak mi się będzie chciało obrobić zdjęcia (czyt. jak znajdę czas), to wkrótce pokażę szale. Uczę się fotografować je na manekinie:)))(dzięki jeszcze raz Devorgillo:*)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skarpetkowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skarpetkowa. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 29 listopada 2011
poniedziałek, 10 maja 2010
Sportivo
Sportivo, to typowa włóczka skarpetkowa. Składa się w 75% z wełny i 25% z poliamidu, w 100 g. motku jest jej duuuuużo, bo aż 420 metrów. Jest bardzo zwarta, robi się z niej świetnie, nic się nie rozdwaja. Do tego ma bajeczne kolory, od stonowanych jak te fioletowe po rożne wściekłe pstrokacizny. Chciałam zrobić skarpetki z całego motka i na rozmiar 39-40 wyszły mi podkolanówki.:)
Skarpetki robiłam na drutach 2,5 mm. Można też na 3 mm, jak twierdzi producent ale nie lubię dziur w dzianinie.
Włóczka jest trochę szorstka w porównaniu do skarpetkowej regii cotton. Miałam nadzieję, że ten efekt zniknie w praniu, ale mimo sporej ilości płynu do płukania z lanoliną, po wyschnięciu skarpetka nie zmiękła. W noszeniu na nodze jednak to wcale nie przeszkadza.
środa, 27 stycznia 2010
Regia Cotton
Zupełnie zaniedbałam cykl o włóczkach. Już to naprawiam.
Dziś na tapecie Regia Cotton.
To niemiecka włóczka, dostępna w Polsce w niektórych pasmanteriach stacjonarnych.
Jest cieniutka, skarpetkowa, w składzie ma wełnę, bawełnę i nylon, można prać w pralce i nic się z nią nie dzieje złego.
Robi się z niej bardzo przyjemnie, jest dobrze skręcona (z 4 nitek) i zwarta. Oczka układają się równiutko, sama przyjemność i w robocie i w gotowym wyrobie. Aż nabrałam ochoty na zrobienie bluzki.
Skarpetki robiłam na drutach 2,5 mm, ale na 3 też wychodzi dobrze, zrobiłam próbkę na 4 mm i oczka są za luźne troszkę. Włóczka jest w motkach po 50 g, gdzie jeden motek wystarcza na zrobienie jednej skarpetki, nie trzeba się więc martwić kiedy skończyć robić skarpetkę. :)
Szkoda, że w netowych pasmanteriach w Polsce nie można jej dostać.
Jest naprawdę godna polecenia.
Dziś na tapecie Regia Cotton.
To niemiecka włóczka, dostępna w Polsce w niektórych pasmanteriach stacjonarnych.
Jest cieniutka, skarpetkowa, w składzie ma wełnę, bawełnę i nylon, można prać w pralce i nic się z nią nie dzieje złego.
Robi się z niej bardzo przyjemnie, jest dobrze skręcona (z 4 nitek) i zwarta. Oczka układają się równiutko, sama przyjemność i w robocie i w gotowym wyrobie. Aż nabrałam ochoty na zrobienie bluzki.
Skarpetki robiłam na drutach 2,5 mm, ale na 3 też wychodzi dobrze, zrobiłam próbkę na 4 mm i oczka są za luźne troszkę. Włóczka jest w motkach po 50 g, gdzie jeden motek wystarcza na zrobienie jednej skarpetki, nie trzeba się więc martwić kiedy skończyć robić skarpetkę. :)
Szkoda, że w netowych pasmanteriach w Polsce nie można jej dostać.
Jest naprawdę godna polecenia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)