środa, 13 czerwca 2012

Spiralka

Oglądaliście wczorajszy mecz? Ależ emocje! Brawo dla Polaków, oby zawsze tak grali!:)))
Nawet nie dało się zbytnio robić na drutach, akurat mam robótkę z wzorem i liczenie oczek nie wchodziło w grę.:)))

Żeby nie zanudzać ciągle tym samym wzorem - dziś nowość:)
W serwetkach zakochałam się już dawno temu, ale jakoś nie miałam odwagi się za nie zabrać... No ale raz kozie śmierć.
Po jednej bardzo monotonnej robótce, do tego liczącej setki oczek, chciałam zrobić coś szybkiego i efektownego, tak dla odreagowania. Kupiłam więc kordonek (na których się kompletnie nie znam, no i zaczęłam.
Zaczęłam, to dużo powiedziane, bez pomocy Anle, nic by z tego nie wyszło. Jednak dzięki jej wielkiej cierpliwości doprowadziłam robótkę do końca. Aniu, bardzo serdecznie Ci dziękuję!






Na zdjęciu widać, że kordonek jest lekko połyskujący, pięknie odbija światło:)
Robótka miała być szybka a zajęła mi 4 dni! I miała to być mała serwetka, a wyszła serweta na 60 cm średnicy!
Jednak jestem z siebie dumna i na pewno nie będzie to moja ostatnia serweta.
Serwetę zrobiłam na drutach 2,5mm z kordonka Aria, zużyłam może 2/3 motka.
Wzór jest darmowy, dostępny TU.
We wzorze brakuje dwóch rzędów, nie są opisane, więc nie wiedziałam, czy to pomyłka, czy też trzeba je zrobić na prawo. Zwyczajnie je ominęłam.
A teraz lecę poprawić kolory, bo znów coś z linkami jest nie tak i nie wiem, czy są widoczne.

62 komentarze:

  1. Brawo, piękna ! Za mną też chodzi jakaś serwetka na drutach, ale jeszcze się nie sprecyzowała co do wzoru - może wakacje jej pomogą ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo nie mogłam się zdecydować, aż w końcu usiadłam i musiałam coś zrobić. Wewnętrzny przymus wrzucił mi w ręce tę właśnie:)

      Usuń
    2. Idę szukać wewnętrznego przymusu. A może odnajdę go na chwilę przed wyjazdem nad morze ;-)

      Usuń
  2. Jest śliczna!Ja też mam za sobą pierwszą serwetę na drutach.Mnie zainspirowała Lacrima swoimi poczynaniami :) Alne rzeczywiście jest mistrzem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lacrima też jest mistrzynią, mam na oku jeden obrusik, który zrobiła:)

      Usuń
  3. Śliczna :-)
    Póki co tylko podziwiam, bo nadal mam przed sobą moją pierwszą serwetkę na drutach ;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, spróbuj, to nie takie trudne:)

      Usuń
  4. Tak, prześliczna serwetka. Mam jedną taką na drutach i skończyć nie mogę;) może przerzucę się na inny wzór.
    Twoja jest rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Może jednak warto skończyć, one wszystkie są takie piękne:)

      Usuń
  5. Nie ma za co, chociaż uważam, że za dużo to Ci nie pomogłam, po prostu jesteś zdolna dziewczyna i sama dałaś radę :)

    Bardzo ładna serweta i z zakończeniem szydełkowym sobie poradziłaś. Brawo!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomogłaś i to dużo:)
      A zakończenie zrobiłam - na drutach:) I jakoś dało radę:)
      Buźka:*

      Usuń
    2. Ale wpadkę zaliczyłam :)
      Pozdrawiam z deszczowego świętokrzyskiego :)

      Usuń
  6. uwielbiam takie dzieła:) Mam obrus robiony na drutach przedwojenny, serwetę na okrągły stół i bieżnik prostokątny. Twoja praca jest fantastyczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez uwielbiam, moja babcia kiedyś robiła takie na szydełku. ja na szydełku nie umiem, więc spróbowałam drutowej... i udało się:)

      Usuń
  7. Serweta piękna. Nie robiłam jeszcze nigdy serwety na drutach, choć mam za sobą wyroby na szydełku. Muszę się też nimi pochwalić u mnie. Ale czy uda mi się zrobić takie cudo na drutach? Pozdrawiam z podziwem w oczach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo piękna ta serwetka,to prawda że przy oglądaniu meczu nieda się robić i liczyć,bo mecz był dosyć ciekawy.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Zazwyczaj robię przy oglądaniu telewizji, to ogromna oszczędność czasu:)
      Pozdrawiam również:)

      Usuń
  9. Cudo Ci wyszło.
    Również mam ją w kolejce.
    Swoją ostatnią robiła na patykach szaszłykowych.
    Robiło się super, z tym ,że potem okazało się, iż nie doszlifowałam na długość.
    Z tego powodu trochę się haczyło. Nie wyszły mi tak idealne oczka, jak Twoje.
    Myślę, że serwetki są tak samo zaraźliwe jak chusty, a może nawet lepiej...:)))

    Goraco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są zdecydowanie zaraźliwe. Ja się męczyłam na drutach skarpetkowych a potem przeszłam na magicloop:)
      Pozdrówki:*

      Usuń
  10. Oglądaliśmy, oglądaliśmy:) Ze znajomymi. Małolaty wymalowane i ubrane na biało czerwono:) Znajomy takie gwizdy na jakimś dziwnym sprzęcie urządził po bramce Błaszczykowskiego, że dziś z domu nosa nie wystawiam, żeby sąsiadów nie spotkać;))
    A serwetkę zakręciłaś tak uroczą, że od razu mi się takiej zapragnęło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My tez wydzieraliśmy się w niebogłosy, żal było tego spalonego.
      Synek z emocji nie mógł zasnąć:)

      Usuń
  11. Fantastyczna, gratuluję. Aż się chce zrobić coś podobnego, tylko na razie zdolności niewystarczające :)
    Mecze oglądam, raczej nie jestem kibicem, ale na EURO oglądam prawie wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tulipanku, spróbuj, jak zaczniesz, to już pójdzie:)

      Usuń
  12. Śliczna! Ja jestem dopiero na etapie zbierania informacji.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fiu fiu!- jak mawiał wróbel Ćwirek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przecudna serwetka! Dojdę i ja kiedyś to dziergania serwet, ciągle to sobie obiecuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mną też tak było, podchodziłam do nich jak pies do jeża:)

      Usuń
  15. piękna serweta
    też ostatnio spróbowałam wg wskazówek Lacrimy i udało mi się zrobić serwetkę, a potem kwadratowy obrusik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wiem który, tez ostatnio męczyłam Lacrimę o objaśnienia...:)

      Usuń
  16. Piękna serweta. Nic tylko podziwiać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Coś wspaniałego.
    Wzdycham i acham myśląc że może i ja się odważę na zdobienie serwety na drutach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudo - co tu dużo pisać, piękna jak marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiola...to , że jestes mistrzynią chustowo- swetrowo- czapkowo ...(wpisac pozostałe);)) to wiedziałam!! Ale ta serweta , to juz absolutne cudo!! Cieszę się, gratuluję i jestem zachwycona!! Fantastyczna!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spesik, no nie przesadzaj, co? Jedna serweta mistrzyni nie czyni, ani jeden sweter...

      Usuń
  20. Śliczna serweta, a wczoraj i ja musiałam odłożyć robótkę, mimo, że oczek nie liczyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. piękna serweta!
    oj, wczoraj to nawet same prawe odłożyłam w kąt :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna serweta. Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Prześliczna serweta! bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam Cię serdecznie
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  24. przesliczna..az zapiera dech w piersi....bardzo mi sie podoba...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja tez nie moglam dziergac w czasie TEGO meczu a mam na drutach proste bolerko hahahahaha. W tym meczy zebraly sie zale setek lat hahahah dlatego byl tak emocjonujacy dla nas.

    Serwetka porazajaca, jedna z najpiekniejszych jakie widzielam.
    Ja ciagle jestem na etapie...."myslenia o serwecie" na drutach, nie mam odwagi zaczac.
    Robilam piekne na szydelku, bardzo precyzyjne a boje sie podejsc do drutowej serwetki.
    Bardzo lubie Twojego bloga, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Dzięki dziewczyny, normalnie nie wierze, że tu taka ilość komentarzy i pochwał:) Chyba muszę wymyślić jakieś nowe candy z tej okazji:)))

    Violica - chyba moja imienniczką jesteś:) Fajnie, że się odezwałaś, dzięki temu odkryłam Twojego bloga:) Już dodałam sobie subskrypcję:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  27. jeszcze ja!!
    ALE CZAD!! Ty to jesteś zdolna bestia :) Ja się cykam z robieniem serwet, może jeszcze nie ten etap? Pozdrawiam slnecznie, bo dzisiaj chyba wszystkim brak słoneczka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie cykaj, to nie takie trudne, no i nie trzeba robić lewych oczek:) Krasnoludki niepotrzebne, bo idzie szybko:) Spróbuj!

      Usuń
  28. Violu, tam chyba na gazetowym pytasz.
    W gazetce polecają ; Aidę 10 Coats,ale może sklepik, wydający ów numer, taką nitkę poleca.
    Ja robiłam z Snehurki, oraz kordonka z Lidla, ale obecnie długo chyba niedostępny.

    Podobno bardzo dobry jest kordonek Filo di sciozia, oraz kordonki DMC, ale te podobno drogie.
    Z Maxi Altin Basak, również widziałam serwetki.

    Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aurelio. Zamówiłam sobie Cotton filet i kaję, zobaczymy. Poszukam w necie tych DMC, nie widziałam nigdzie.
      Pozdrówki serdeczne

      Usuń
  29. Bonjour!
    Ton napperon est vraiment magnifique!!
    Je te souhaite une belle journée,
    Vanessa.

    OdpowiedzUsuń
  30. Myślałam, że się już tu wpisałam z zachwytem, ale patrzę, że mnie nie ma, chyba mi zjadło komentarz ;)) Serweta piękna i to wszystko przez ciebie, też zaczęłam ją robić, aczkolwiek w kolorze....... violetowym ;))) Napiszę ci maila z zapytaniem, bo doszłam do krytycznego momentu i nie jestem pewna, czy dobrze zrozumiałam co mam robić dalej (po rzędzie 66) ;)) Jak będziesz miała chwilkę to proszę, pomóż :))

    OdpowiedzUsuń
  31. urokliwa ta serwetka, może i ja się pokuszę :)) dzięki za linka do wzoru :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Serweta jest przepiękna i strasznie podoba mi się ten wzór. Jak dla mnie 4 dni to świetne tempo! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Kolejny raz widzę tą serwetkę i muszę napisać po raz kolejny - przecudna!

    OdpowiedzUsuń
  34. Hej:)
    Tym razem ja potrzebuję pomocy.
    Możesz do mnie napisać?
    marzena@police.pl

    Chodzi o tą serwetę:)

    Pozdrawiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń