Kochane, przepraszam Was za milczenie, ale żyję na tak wysokich obrotach, że nie ma czasu taczki załadować.
Stąd dzierga się codziennie, ale powoi i na efekty trzeba długo czekać.
Jedna zaległa robótka czeka na pokazanie, ale do miesiąca nie mogę zabrać się na zrzucenie zdjęć z aparatu.
Mam nadzieję, że to wariatkowo wkrótce się uspokoi i będę miała więcej czasu na wszystko:)
Chciałabym Was też zapytać, czy byłybyście zainteresowane, żebym pisała więcej, ale nie tyko o włóczkach i dzierganiu, czy interesują Was tematy makijażowe, kulinarne, filmowe i ogólnie życie. :)
Zastanawiam się bowiem nad lekkim rozszerzeniem formuły bloga. Dajcie proszę znać w komentarzach. :)
A teraz już nie przedłużam, bo wiem, że kilka z Was czeka na wyniki konkursu. :) Bardzo dziękuję za udział i pomysły na włóczkę:) Angel jest na tyle uniwersalny, że i sza, i chusta i bluzeczka z niego będą ładnie wyglądały:) No i (co ważne dla mnie) nie gryzie nic a nic:)
Ogłaszam więc, że decyzją jury nagrody otrzymują:
1. Zestaw kosmetyków i 3 motki włóczki Angel - Anna
2. Maskotkę i 3 motki niebieskiej włóczki Angel - Agata
3. 3 Motki niebieskiej włóczki Angel - Nutinka
Serdecznie Wam gratuluję w imieniu własnym i Sponsora:)
Sweterek Yoke z propozycji Ani wpadł mi w oko i chyba podobny zrobię dla siebie:)
Dziewczyny, podajcie swoje dane do wysyłki na mojego maila: w121277(at)gmail.com
Aniu, napisz jeszcze, jaki kolor włóczki wybierasz - czarny czy niebieski:)
Dziękuję za wspólną zabawę:)
piątek, 24 maja 2013
środa, 15 maja 2013
Konkurs z Angelem :)
Cieszę się bardzo, że podoba Wam się moja chusta. Ja ją wprost uwielbiam:)
I dzięki firmie http://dmc-cw.com.pl/ będziecie miały szansę wygrać włóczkę i zrobić sobie taką samą chustę, lub zupełnie coś innego, o czym marzycie.:)
Oto nagrody w konkursie:
1. Ekskluzywny zestaw kąpielowy firmy Bergere de France ( ręcznik, myjka, woreczek zapachowy, mydełko i żel pod prysznic z balsamem do ciała - chyba, bo nie za bardzo znam francuski;)) oraz 3 motki włóczki Angel Bergere de France w kolorze czarnym lub turkusowym - do wyboru.
2. Maskotka owieczka i 3 motki włóczki Angel Bergere de France w kolorze turkusowym:
6. Organizator we współpracy z autorką bloga wybiorą trzech zwycięzców a wyniki zostaną ogłoszone na blogu w dniu 24 maja b.r.
Będzie mi miło, jeśli informacją o konkursie podzielicie się na swoich blogach:)
Zapraszam do zabawy:)
I dzięki firmie http://dmc-cw.com.pl/ będziecie miały szansę wygrać włóczkę i zrobić sobie taką samą chustę, lub zupełnie coś innego, o czym marzycie.:)
Oto nagrody w konkursie:
1. Ekskluzywny zestaw kąpielowy firmy Bergere de France ( ręcznik, myjka, woreczek zapachowy, mydełko i żel pod prysznic z balsamem do ciała - chyba, bo nie za bardzo znam francuski;)) oraz 3 motki włóczki Angel Bergere de France w kolorze czarnym lub turkusowym - do wyboru.
2. Maskotka owieczka i 3 motki włóczki Angel Bergere de France w kolorze turkusowym:
3. Włoczka Angel Bergere de France w kolorze turkusowym - również 3 motki.
A sama nitka wygląda w zbliżeniu tak:
Te 3 motki wystarczą na zrobienie dużej chusty, o jeden listek mniejszej od mojej. Włóczka jest niesamowicie wydajna, mięciutka i lekka. Nic a nic nie gryzie, można nosić na gołe ciało. Wiem, że ma spore grono wielbicielek:)
A oto regulamin konkursu:
1. Organizatorem i fundatorem nagród jest firma Przedsiębiorstwo Handlowe "SK" Sp. z o. o.
- dystrybutor włoczek firmy Bergere de France oraz nici i kordonków DMC (dmc-cw.com.pl/)
2. Konkurs trwa od 15 maja do 21 maja 2013 roku.
3. W konkursie mogą wziąć udział wszyscy czytelnicy bloga violetowewloczki.blogspot.com
4. Warunkiem uczestnictwa jest dodanie pod obecnym wpisem
komentarza ze swoim adresem mailowym, wyrażeniem chęci udziału w konkursie i
zaproponowaniem najciekawszego projektu do wykonania w z włóczki Angel
Bergere de France. Projekt można opisać, narysować i wysłać mailem lub
podlinkować gotowy niebanalny projekt.
Będzie mi miło, jeśli informacją o konkursie podzielicie się na swoich blogach:)
Zapraszam do zabawy:)
wtorek, 14 maja 2013
Wróciłam! I zapowiedź konkursu:)
Nie, nie z wojaży, z nieobecności na blogu.
W tym czasie żyłam, byłam na dłuuuugim wyjeździe majowym w doborowym towarzystwie no a teraz ostatnio na weselu.
W tym czasie oczywiście intensywnie pracowały druty.
Mozolnie, długo, ale z przyjemnością.:)
Skończyłam bowiem Chustę.
Chusta jest największa z moich dotychczasowych i niestety najdłużej robiona. Zaczęłam ją 7 marca w pociągu do Legnicy a skończyłam 10 maja i w nocy upinałam szpilkami.
Wyszła ogromna - po rozpięciu miała długość 115cm a szerokość 224cm.
W zamierzeniu miała być duża, końcówki miałam już dosyć, ale machnęłam się w liczeniu rzędów, więc zyskała tym jeszcze jeden listek:)
Okazała się idealna. Idealna do mojej kreacji na wesele:)
Chustę zrobiłam wzorem Gail z włoczki Angel Bergere de France.
Druty 4mm. Zużyłam troszkę więcej niż 3 motki. Włóczka fajna, mięciutka i miła w dotyku. Nie blokuje się "na sztywno" ale to zapewnia niebywałą miękkość dzianiny. Do dotychczasowych włóczek moherowych różni się tym, że w Angelu włosek jest opleciony czarną nitką, a nie skręcony razem z nicią główną. W kolorowej wersji nitki daje to bardzo ciekawy efekt.
Na weselu chusta sprawdziła się idealnie - w chłodny wieczór dawała przyjemne ciepło, ale dziury zapewniały przewiew powietrza. Jestem z niej bardzo zadowolona:)
I właśnie ta włóczka między innymi będzie nagrodą w konkursie:) Organizatorem i fundatorem nagród jest firma Przedsiębiorstwo Handlowe "SK" Sp. z o. o. - dystrybutor włoczek firmy Bergere de France oraz nici i kordonków DMC (dmc-cw.com.pl/).
A po szczegóły zapraszam dziś wieczorem lub jutro - na śmierć zapomniałam sfotografować nagrody!
W tym czasie żyłam, byłam na dłuuuugim wyjeździe majowym w doborowym towarzystwie no a teraz ostatnio na weselu.
W tym czasie oczywiście intensywnie pracowały druty.
Mozolnie, długo, ale z przyjemnością.:)
Skończyłam bowiem Chustę.
Chusta jest największa z moich dotychczasowych i niestety najdłużej robiona. Zaczęłam ją 7 marca w pociągu do Legnicy a skończyłam 10 maja i w nocy upinałam szpilkami.
Wyszła ogromna - po rozpięciu miała długość 115cm a szerokość 224cm.
W zamierzeniu miała być duża, końcówki miałam już dosyć, ale machnęłam się w liczeniu rzędów, więc zyskała tym jeszcze jeden listek:)
Okazała się idealna. Idealna do mojej kreacji na wesele:)
Chustę zrobiłam wzorem Gail z włoczki Angel Bergere de France.
Druty 4mm. Zużyłam troszkę więcej niż 3 motki. Włóczka fajna, mięciutka i miła w dotyku. Nie blokuje się "na sztywno" ale to zapewnia niebywałą miękkość dzianiny. Do dotychczasowych włóczek moherowych różni się tym, że w Angelu włosek jest opleciony czarną nitką, a nie skręcony razem z nicią główną. W kolorowej wersji nitki daje to bardzo ciekawy efekt.
Na weselu chusta sprawdziła się idealnie - w chłodny wieczór dawała przyjemne ciepło, ale dziury zapewniały przewiew powietrza. Jestem z niej bardzo zadowolona:)
I właśnie ta włóczka między innymi będzie nagrodą w konkursie:) Organizatorem i fundatorem nagród jest firma Przedsiębiorstwo Handlowe "SK" Sp. z o. o. - dystrybutor włoczek firmy Bergere de France oraz nici i kordonków DMC (dmc-cw.com.pl/).
A po szczegóły zapraszam dziś wieczorem lub jutro - na śmierć zapomniałam sfotografować nagrody!
wtorek, 23 kwietnia 2013
Majówka u Manualni
Wiecie, że blogowi Manualni stuknęło 2 latka?
Z tej okazji organizuje Candy majowe.
Absolutnie proszę się nie zapisywać. :)))))
Z tej okazji organizuje Candy majowe.
Absolutnie proszę się nie zapisywać. :)))))
piątek, 19 kwietnia 2013
Szyleczko
wzięła mnie na spytki:) Jest mi bardzo miło i serdecznie dziekuję za kolejne wyróżnienie Liebster Blog Award:)
Oto moje odpowiedzi:
Mam nadzieję, że Szyleczko jest zadowlona i czytelnicy trochę lepiej mnie poznali:) Nie nominuję nikogo - tyle z Was już odpowiadało na pytania, ze trudno znaleźć osobę, która tego nie robiła...mimo, że w czytniku mam ponad 400 blogów:) Wy i tak wiecie, że Was kocham:)
Drutowo na razie cisza, bo robi się wieeeelka chusta z cieniutkiej włóczki:) jeszcze 1/3 do końca.
A potem - będzie niespodzianka dla Was:)
Oto moje odpowiedzi:
- Kot czy pies? Koty kocham na odległość, psy z bliska. Mój mąż uważa, że mam kocia naturę a ja nie lubię konkurencji;)
- Kajak czy rower? Od dziecka uwielbiam rower. kajaki też mi się podobały, ale ostatnio ze względów zdrowotnych musiałam porzucić wiele sportów. Więc inaczej - narty, łyżwy i basen:)
- Szydełko czy druty? Druty zdecydowanie, bardziej podoba mi się efekt pracy na drutach i jakoś nie umiem przekonać się do szydełka. Choć cudne szydełkowe bransoletki z koralików podziwiam i noszę:)
- Włóczka jedno- czy wielokolorowa? Zależnie od humoru, ale skłaniam się bardziej ku kolorowej, ale stonowanej - melanż utrzymany w jednej gamie kolorystycznej - najlepiej fioletowej ofkors:)
- Druty metalowe czy drewniane? Drewniane do mgielek i jedwabiu a metalowe do reszty robótek. Kocham zresztą wszystkie druty jakie mam, oprócz akrylowych...
- Namiot czy hotel? Przyznam się bez bicia, że jednak hotel. Wygodna jestem. :) A najlepiej nie hotel tylko jakiś mały pensjonat lub przytulna kwatera. Hotele są zbyt zimne i obce, nie mają duszy.
- Zimą - morze czy góry? Tylko góry, bo nad morzem nie ma stoków...:)
- Spontaniczna czy planująca? Jedno i drugie. Wiele rzeczy dokładnie planuję z wyprzedzeniem, ale wiele razy podejmuje decyzje spontaniczne i żyję chwilą:)
- Maślanka czy kefir? A to się czymś w smaku rożni? Jedno i drugie i jeszcze zsiadłe mleko:) I do tego młode ziemniaczki z koperkiem:)
- Kolczyki wkręty czy długie wiszące? Długie, wiszące, błyszczące, spektakularne... ubóstwiam:)
- Muzyka czy cisza? Po dniu pracy z budowa metra za oknem - tylko cisza. A gdy mam nastrój - Celine Dion i muzyka poważna:)
Mam nadzieję, że Szyleczko jest zadowlona i czytelnicy trochę lepiej mnie poznali:) Nie nominuję nikogo - tyle z Was już odpowiadało na pytania, ze trudno znaleźć osobę, która tego nie robiła...mimo, że w czytniku mam ponad 400 blogów:) Wy i tak wiecie, że Was kocham:)
Drutowo na razie cisza, bo robi się wieeeelka chusta z cieniutkiej włóczki:) jeszcze 1/3 do końca.
A potem - będzie niespodzianka dla Was:)
środa, 3 kwietnia 2013
Julka
Witajcie poświątecznie:)
Przyznać się proszę, ile zająców ze śniegu ulepiłyście?
Żarty żartami, ale nie było mi wesoło, gdy okazało się, że cała moja miejscowość została pozbawiona prądu w Wielkanocą Niedzielę. Dobrze, że awaria została naprawiona, ale wiem, że w wielu miejscach Polski było gorzej.
A teraz - za oknem znów sypie.
Chcę Wam dziś pokazać moją ostatnią serwetkę - najulubieńszą.
Nici tym razem cieńsze, bo kordonek maxi, druty też cieńsze - 2mm:) Serwetka wyszła delikatna, koronkowa i podbiła moje serce:)
Same zobaczcie:)
Wzór jest w języku duńskim - TU
Już myślałam, że będę się musiała przedzierać przez niezrozumiały opis, ale na szczęście jedna dobra dusza zamieściła opis angielski TU
Gdybyście chciały zrobić tę serwetkę z tego właśnie opisu, zwróćcie uwagę na błąd - gdy zaczyna się wzór między listkami, trzeba zrobić narzut. Podczas pracy łatwo zlokalizować to miejsce.
Niniejszym ogłaszam koniec epopei serwetkowej. Kolejne kordonkowe wytwory - za jakiś czas:)
Przyznać się proszę, ile zająców ze śniegu ulepiłyście?
Żarty żartami, ale nie było mi wesoło, gdy okazało się, że cała moja miejscowość została pozbawiona prądu w Wielkanocą Niedzielę. Dobrze, że awaria została naprawiona, ale wiem, że w wielu miejscach Polski było gorzej.
A teraz - za oknem znów sypie.
Chcę Wam dziś pokazać moją ostatnią serwetkę - najulubieńszą.
Nici tym razem cieńsze, bo kordonek maxi, druty też cieńsze - 2mm:) Serwetka wyszła delikatna, koronkowa i podbiła moje serce:)
Same zobaczcie:)
Wzór jest w języku duńskim - TU
Już myślałam, że będę się musiała przedzierać przez niezrozumiały opis, ale na szczęście jedna dobra dusza zamieściła opis angielski TU
Gdybyście chciały zrobić tę serwetkę z tego właśnie opisu, zwróćcie uwagę na błąd - gdy zaczyna się wzór między listkami, trzeba zrobić narzut. Podczas pracy łatwo zlokalizować to miejsce.
Niniejszym ogłaszam koniec epopei serwetkowej. Kolejne kordonkowe wytwory - za jakiś czas:)
sobota, 30 marca 2013
Laudate
Chwalcie wszystkie narody
Chwalcie Pana
Chwalcie wszystkie narody
Chwalcie Pana
Przez krzyż i Mękę Twoją wybaw nas Panie
Przez święte Zmartwychwstanie Twoje
wybaw nas Panie
czwartek, 28 marca 2013
Spirale model D
Tak dziwnie nazywa się wzór do tej serwetki.
Dla mnie jest zakręcona i tyle:)
Miałam jeszcze grubsze nici na stanie i postanowiłam je wykończyć, to była Aria z Ariadny i druty 3mm.
Nie spodziewałam się, że serwetka wyjdzie taka duża! Do koszyczka więc nie bardzo, ale na stolik już tak:) Powędrowała do mojego brata i jego narzeczonej:)
To już przedostatnia z cyklu serwetek.
Teraz na drutach mam rzecz wielkogabarytową a muszę się spieszyć z ukończeniem. Zostały mi 2 dni. :)
Dla mnie jest zakręcona i tyle:)
Miałam jeszcze grubsze nici na stanie i postanowiłam je wykończyć, to była Aria z Ariadny i druty 3mm.
Nie spodziewałam się, że serwetka wyjdzie taka duża! Do koszyczka więc nie bardzo, ale na stolik już tak:) Powędrowała do mojego brata i jego narzeczonej:)
To już przedostatnia z cyklu serwetek.
Teraz na drutach mam rzecz wielkogabarytową a muszę się spieszyć z ukończeniem. Zostały mi 2 dni. :)
wtorek, 26 marca 2013
Z listkami
Jeszcze nie dość serwetek:)
Przedstawiam nową - listkową z kursu od Lacrimy:)
Na kursie strasznie mi się spodobała, a teraz mam już swoją własną... A nie, już nie mam, bo zawiozłam w ten weekend serwetki do rodzinki. Teraz wszyscy będziemy mieć ładne koszyczki, bo dla mnie została serwetka z konwaliami:) Jednak robienie tych serwetek sprawia mi ogromną radość i cieszę się, że będą też mogły cieszyć innych:)
Listkowa zrobiona znów z kordonka Kaja na drutach 2,5mm.
A za oknem piękne słońce... i zbliża się odwilż, więc raczej po Świętach już na nartach nie uda się pojeździć... Ale radochę miałam w tym sezonie nieziemską, bo i Zieleniec, i Kamieńsk, Harrachov, górka na Szczęśliwicach i teraz jeszcze stok Telegraf w Kielcach:) I jestem z siebie dumna, bo ten ostatni okazał się najbardziej wymagający, ale dałam radę:)))
Przedstawiam nową - listkową z kursu od Lacrimy:)
Na kursie strasznie mi się spodobała, a teraz mam już swoją własną... A nie, już nie mam, bo zawiozłam w ten weekend serwetki do rodzinki. Teraz wszyscy będziemy mieć ładne koszyczki, bo dla mnie została serwetka z konwaliami:) Jednak robienie tych serwetek sprawia mi ogromną radość i cieszę się, że będą też mogły cieszyć innych:)
Listkowa zrobiona znów z kordonka Kaja na drutach 2,5mm.
A za oknem piękne słońce... i zbliża się odwilż, więc raczej po Świętach już na nartach nie uda się pojeździć... Ale radochę miałam w tym sezonie nieziemską, bo i Zieleniec, i Kamieńsk, Harrachov, górka na Szczęśliwicach i teraz jeszcze stok Telegraf w Kielcach:) I jestem z siebie dumna, bo ten ostatni okazał się najbardziej wymagający, ale dałam radę:)))
piątek, 22 marca 2013
Mała, kwiatkowa
Chcecie jeszcze? Proszę bardzo:)
Po trudnym konwaliowym projekcie przyszedł czas na mniejsze formy:)
Na rav znalazłam fajny wzorek, do tego darmowy:) I szybciutko zrobiłam:)
Wzorek: Little Flower Doily
Druty: 2,5mm
Kordonek: Kaja Ariadny
Poza tym Święta za pasem, padający za oknem śnieg mi nie przeszkadza, bo jutro mam zamiar szusować na nartach, a tak w ogóle to planuję już majówkę:) I zapowiada się naprawdę świetnie:) I już się na nią cieszę. Do tego czasu ta wiosna już chyba przyjdzie, co?
Po trudnym konwaliowym projekcie przyszedł czas na mniejsze formy:)
Na rav znalazłam fajny wzorek, do tego darmowy:) I szybciutko zrobiłam:)
Wzorek: Little Flower Doily
Druty: 2,5mm
Kordonek: Kaja Ariadny
Poza tym Święta za pasem, padający za oknem śnieg mi nie przeszkadza, bo jutro mam zamiar szusować na nartach, a tak w ogóle to planuję już majówkę:) I zapowiada się naprawdę świetnie:) I już się na nią cieszę. Do tego czasu ta wiosna już chyba przyjdzie, co?
Subskrybuj:
Posty (Atom)





